środa, 2 września 2015

Rozdział 5

Rozdział 5

  Za nim cokolwiek powiedział, ona teleportowała się , a on usłyszał już tylko trzask.Po paru minutach gapienia się w miejsce gdzie przed chwilom stała Hermiona wrócił do swojego domu od razu jego matka zaczęła wypytywać się czemu tak.
-Bardzo miła jest panna Grenger- Wtrąciła nagle Narcyza
-Mamo o czym ty z nią gadałaś- spytał wciąż z głową w myślach Draco
-O tobie kochanie
-Jak to o mnie ?- zapytał ,miał zamiar jej to wykrzyczeć, ale się powstrzymał
-No jak byłeś mały no i pokazałam...
Draco myślał że wybuchnie- Mamo powiedz że nie...
-Oj pokazałam, przecież to nic złego
-Jak nie, mamooo
-Pokazałam jej zdjęcia a ona obiecała mi że nie wykorzysta to przeciwko tobie- kobieta zaczęła się bardzo śmiać
-Ale śmieszne mamo
***

  Gdy weszła już do swojego domku w górach rozpakowała całą walizkę. Podeszła do lodówki, chciała ją otworzyć, ale zrozumiała że nic tam nie będzie.Ubrała swoje buty i wyszła zrobić małe zakupy. Dzień był ciepły, więc nie ubierała nic ciepłego była ubrana w te same buty i sukienkę którą założyła dziś rano. Weszła do sklepu gdzie kupiła świeże bułki, masło itd.
Gdy wyszła z potrzebnymi że czami  natychmiast ruszyła w stronę domu.W głowie cały czas wspominała całe dzisiejsze przed południe i co przez przypadek powiedziała Malfojowi. Rozpakowała całe zakupy i zrobiła sobie coś do jedzenia dobiegło ją puknie, szybko podeszła do drzwi i zobaczyła Ginny która rzuciła jej się na szyje.
-GDZIE TY BYŁAŚ RON POWIEDZIAŁ ŻE TY BĘDZIESZ A CIEBIE NIE BYŁO GDZIE TY BYŁAŚ-wykrzyczała jej Ginny ze łzami w oczach
-Wejdź i opowiem ci wszystko- wyciągnęła rękę i kazała Ginny usiąść z barku wzięła dwa kieliszki i nalała do nich wina które nie dawno kupiła- zjesz coś czy nie
-Nie owijaj w bawełnę i GADAJ-ostatnie słowo czyni wykrzyczała
-No dobra tylko nie krzycz na mnie już-napiła się łyk wina za jej śladem poszła rudowłosa i też się napiłą. Miona zaczęła opowiadać-No więc po rozmowie z Ronem poszłam do parku i płakałam gdy nagle usłyszałam znajomy chytry głos, okazało się że to Malfoj
-Malfoj co on tam...
-Nie przerywaj jeśli mam ci opowiedzieć, no więc wracając był tam Malfoj powiedziałam żeby się odczepił bo humor i tak mam już zepsuty, ale... on... zaprosił mnie do baru gdzie postawił mi ognistą śmiałam się z niego że chce mnie upić a on powiedział Nie tylko chce wiedzieć co się stało powiedział to ze spokojem, powiedziałam mu o wszystkim co się tego wieczora a... gdy skończyłam wypijać ostatnią szklankę cały świat zawirował i znalazłam się w łóżku...
-Jak to w łóżku 
-Ginny nie przerywaj mi drugi raz ci to mówię. Na początku nie wiedziałam gdzie jestem ktoś mię trzymał w tali i okazało się że to on delikatnie odsunęłam się od niego co mnie jeszcze bardziej zdziwił byłam w jego bluzce
-Ty z nim chyba nie on nie wykorzystał tego że ty byłaś pijana Hermiono.
-DAJ MI dokończyć-zniżyła ton gdy zobaczyła że wiewiórka wystraszyła się- Zaczęłam iść tyłem i strąciłam lampę, obudził się i popatrzyła na mnie powiedział że go obudziłam i strąciłam jego ulubioną lampę...Zaczął się śmiać, potem zeszłam do jadalni gdzie siedział jego matka i Zabini zdziwili się aja dopiero zauważyłam że mam na sobie jego bluzkę -Następnie Hermiona opowiedział co się dalej stało gdy doszła do końca- Odprowadził mnie i ja... ja ... ja... spytałam co się stała w zesz łom noc a on mi powiedział co się wydarzyło mi się wymsknęło że jestem dziewicą, a potem się teleportowałam i to tyle.
-Łoo nie spodziewałam się tego po Malfoju i po jego mamie
-Ja po nich też, ale jego mama jest bardzo miła- zaśmiała się a Ginny zaraz po niej
-Wiesz Herm muszę ci coś powiedzieć
-No mów słucham cię- powiedziała zadowolona Hermiona
-Mogę zostać dzisiaj u ciebie zostać na noc- Powiedziała to ze smutkiem w oczach
-Tak, Co się stało
-No wiesz w moim związku z Harym się nie układało on jakoś... zaczął się inaczej zachowywać tak jak Ron i ja nie wytrzymałam gdy się z nim dzisiaj pokłóciłam zanim do ciebie przyszłam i zerwałam- mówiąc to zaczęła płakać
-Oj Ginny ja nie wiedziałam- Przytuliła ją mocno- Nie płacz
- Nie będę ja i on się dawno nie kochaliśmy, wiedzieliśmy że kiedyś... że się rozstaniemy- Nie płakała już była wtulona w swoją przyjaciółkę-Mogę zostać na dłużej nie chcę tam wracać
-Tak ale nie masz ubrań
-Mam- wyciągnęła ze spodni dwa małe pakunki
-Okej no to załatwione- Uśmiechnęła się do przyjaciółki a ona odwzajemniła uśmiech-Idziemy spać 
-Tak choć
  Obie przebrały się w piżamy wzięły prysznic i poszły spać. Zasnęły bardzo szybko.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz